Opóźniony rozwój mowy – czy należy się martwić?

Gdy dziecko nie mówi, a my widzimy, że jego rówieśnicy już dawno zaczęli posługiwać się nawet zdaniami, zaczynamy się martwić. Opóźniony rozwój mowy przysparza wielu zmartwień, ale wcale nie zawsze oznacza patologie w funkcjonowaniu dziecka. Kiedy w takim razie należy zacząć się niepokoić?

Rozwój mowy i jego etapy

Każde dziecko rozwija się zupełnie inaczej. Właśnie dlatego wśród dzieci w tym samym wieku można zaobserwować znaczne różnice w zdolnościach językowych. Nie popadajmy w paranoję, gdy jakieś dziecko zaczyna wypowiadać pierwsze, krótkie zdania, a nasze posługuje się tylko pojedynczymi wyrazami. Martwić powinniśmy się zacząć dopiero w momencie, gdy dziecko kończąc 3 rok życia, nadal posługuje się tylko niewielkim zakresem słów. Jest to moment, w którym pomoże nam logopedia. Rozwój mowy zależy od wielu czynników takich jak czynniki genetyczne, ale również stymulacji środowiskowej. Jeśli mamy wątpliwości, najlepszą decyzją będzie wizyta u specjalisty.

Późny rozwój mowy – z czego to wynika?

Prosty opóźniony rozwój mowy wynika z takich czynników jak mała stymulacja otoczenia oraz czynników genetycznych. Zdarza się, że świadczy to o autyzmie. Zaburzenia mowy należy leczyć. Logopedia ma w zanadrzu wiele pomysłów na walkę z nieprawidłową wymową. Można znaleźć wiele programów edukacyjnych, które dopasować można do indywidualnych potrzeb małego pacjenta. Rozwijają one komunikację i relację z innymi oraz ograniczają wymowę nieprawidłową.

Related Post