Jeśli komiks, to tylko polski

Jeśli komiks, to tylko polski post thumbnail image

Czytelnictwo dla osób, które z powodów ekonomicznych wyemigrowały do Wielkiej Brytanii jest jednym ze sposobów na poradzenie sobie z tęsknotą za pozostawionym domem, znajomymi i rodzimą ziemią. Oczywiście w panującym tutaj biegu i zapędzeniu mało kto może sobie pozwolić na czytanie opasłych tomów, takich jak chociażby 'Trylogia” Henryka Sienkiewicza. Rodacy sięgają więc po nieco lżejsze pozycje.

Pozycja do czytania w każdej chwili

Z tego też powodu szczególnym powodzeniem cieszą się książki, które czyta się lekko, takie jak chociażby kryminały lub – co może zdziwić część osób – komiksy. Kojarzone raczej z dziećmi i nastolatkami są obecnie stawiane przez znawców rynku wydawniczego za gatunek równy klasykom literatury, operujący natomiast jednocześnie słowem i obrazkiem.

Co szczególnie istotne w europejskiej klasyce tego gatunku ważne miejsce zajmują również polskie komiksy, w tym w szczególności seria o „Throgalu”, stanowiąca owoc kooperacji polskiego rysownika i francuskiego scenarzysty. Mitologiczno-fantastyczne dzieje bohatera dostępne są w wielu europejskich krajach, bowiem zostały przetłumaczone na kilkanaście języków.

Polska klasyka w rodzimym anturażu

Oczywiście nie można zapominać również o najbardziej klasycznych polskich komiksach z rodzimego rynku, czyli o „Tytusie, Romku i Atomku”, a także o „Kajko i Kokoszu”. Osadzone w polskiej kulturze, a w niektórych przypadkach także w kontekście autentycznych wydarzeń historycznych czyta się lekko i przyjemnie, przez co doskonale nadają się na popołudniowy relaks w domowym zaciszu.

Related Post