Miłość i wiedza w pigułce, czyli o „Znachorze” słów kilka

Miłość i wiedza w pigułce, czyli o „Znachorze” słów kilka post thumbnail image

Doczekała się dwóch adaptacji, choć początkowo nikt się nią nie zainteresował. Książka Znachor, bo to o niej mowa, początkowo została stworzona przez autora Tadeusza Dołęgę-Mostowicza jako scenariusz filmowy. Dopiero gdy okazało się, że nikt nie jest zainteresowany jej wyreżyserowaniem – przerobił historię na powieść.

O tym jak lekarz został znachorem

Rafał Wilczek jest wybitnym chirurgiem, który wybrał sobie zawód lekarza ze względu na swą miłość do ludzi. Za wszelką cenę chciał im pomagać, dlatego też podejmował się operacji, których inni się bali. W książce opisano nawet bardzo trudny zabieg na otwartym sercu, przeprowadzony przez profesora.

Niestety, jak to często bywa, sukcesy w życiu zawodowym odbijają się na jego części prywatnej. Choć Wilczek ze szczerego serca kochał swą żonę i córeczkę, ta pierwsza ostatecznie zostawiła go dla kochanka, zabierając latorośl. To doprowadziło profesora do załamania i topienia smutków w alkoholu. Mężczyzna któregoś dnia podczas samotnego spaceru w stanie wskazującym został okradziony i pobity, w wyniku czego stracił pamięć.

Narodziny znachora

Po wypadku mężczyzna tułał się od wioski do wioski, podejmując prac, które pozwalały mu przeżyć. Jego miłość była na tyle wielka, że nie wiedząc o tym, uratował własną córkę przed niechybną śmiercią, operując ją – kradzionym sprzętem.

Swą działalnością znachorską bardzo rozsierdził lokalnego lekarza, któremu odbierał pacjentów. Gdy mężczyzna skierował Wilczka (czy też Kosibę – bowiem takie nazwisko przyjął po utracie pamięci) do sądu – tam lekarz został poznany przez kolegę po fachu, a cała historia kończy się szczęśliwie.

Related Post